ul. Lekarska 1, Wrocław

Adres Szpitala

(71) 387 66 00

Rejestracja

Pon. - Pt.: 7:00 - 20:00
Sob.: 8:00 - 15:00

Godziny otwarcia

Inspirująca historia rehabilitacji i siły ducha Mateusza Szota

Podziwiamy sportowców za ich osiągnięcia, ale przede wszystkim za cechy jakimi odznaczają się dążąc do celu i pokonując trudności – wola walki, wytrwałość, samodyscyplina, odporność psychiczna, siła i hart ducha. Wszystkie te cechy bardzo pomogły Mateuszowi Szotowi, utytułowanemu pływakowi nie tylko w osiąganiu najwyższego podium na zawodach, ale też w najważniejszej walce jaką stoczył o własne zdrowie i sprawność po groźnym wypadku.

Pływanie dla Mateusza było życiową pasją Choć ma dopiero 27 lat zdobył przeszło 100 medali i wyróżnień, uczestnicząc w zawodach i różnego rodzaju wyzwaniach pływackich w całej Polsce, nocnych maratonach, zawodach open water, sztafetach triatlonowych. W zawodach Mistrzostwa Polski Masters w 2018 r. zajął pierwsze miejsce stylem klasycznym na 50 m (koronny styl Mateusza) oraz trzecie miejsce stylem zmiennym na 200 m.

Swoją pasją zarażał także innych. Dzieląc się swoimi umiejętnościami, prowadził zajęcia z nauki pływania dla dzieci i młodzieży. Mateusz miał świetne podejście do dzieci, ale jednocześnie był wymagającym nauczycielem. Dzieci robiły szybkie postępy i doskonaliły umiejętności pływackie, a rodzice bardzo doceniali pracę Mateusza i to jak bardzo angażuje się w naukę swoich podopiecznych.

Kiedy nadeszła pandemia i lekcje pływania zostały zawieszone, Mateusz podjął trudną decyzję o zmianie zawodu i podjęciu nauki w zawodzie dekarza, profesji którą od lat wykonywał jego tata. Dobrze mu się współpracowało z ojcem, realizował zlecenia przy naprawach dachów na różnych budynkach, zarówno na dużych osiedlach, jak i w prywatnych domkach. Praca była trudna i wymagająca ale każdy mały sukces i kolejne samodzielnie wykonane zlecenia wzmacniały jego siłę i determinację oraz poczucie spełnienia w nowym zawodzie.

Niestety, w maju 2022 roku Mateusz doznał poważnego wypadku – spadł z wysokości. Konsekwencje tego zdarzenia były poważne: duży obrzęk mózgu i krwiak, uszkodzony odcinek piersiowy i lędźwiowy kręgosłupa, złamanych 5 żeber i lewa łopatka. Konieczne były natychmiastowe operacje, stabilizowanie odcinków kręgosłupa i obniżanie ciśnienia wewnątrzczaszkowego ze względu na narastający obrzęk i krwiak.

Pierwsze dwa tygodnie pobytu w szpitalu były zagrażające życiu Matusza i wyjątkowo trudne. Jednak dzięki nieustającemu wsparciu rodziny, przyjaciół oraz zespołu medycznego, zaczął powoli odzyskiwać siły. Pierwsze reakcje na głos i polecenia, uścisk ręki, poruszanie nogą dawały nadzieję i udowadniały, że Mateusz bohatersko walczy.

Ze względu na poważne obrażenia, paraliż prawej nogi i ręki, po ustabilizowaniu się stanu zdrowia, potrzebna była specjalistyczna rehabilitacja, które pozwoliłaby Mateuszowi wrócić do pełnej samodzielności.

Do szpitala Vratislavia Medica na odział rehabilitacji Mateusz trafił w grudniu 2022r. po kolejnym trudnym i zabiegu, w trakcie którego przeprowadzono rekonstrukcję czaszki.

Mateusz do rehabilitacji i ćwiczeń był zmotywowany, chętne i zaangażowaniem wykonywał wszystkie zalecenia. Do fizjoterapii podchodził jak każdy sportowiec do treningu, codziennie dawał z siebie wszystko. Czasem co prawda brakowało mu wiary, cierpliwości lub dopadało zniechęcenie zwłaszcza na początkowym etapie. Spowodowane było to jednak teraz skalą jego fizycznych osiągnięć i świadomością, że uniesienie ciała na 5 cm nad łóżkiem i przesunięcie na wózek,  na którym się poruszał – to już wielki sukces i dobry początek w drodze do samodzielności. Rehabilitacja stała się najtrudniejszym zadaniem, które wymagało  od niego wytrwałości, determinacji i cierpliwości.

„W fizjoterapii Mateusza korzystaliśmy między innymi z metody NDT Bobath (ang. neuro-developmental treatment) i dążeniu do przywrócenia funkcji układu ruchu poprzez reedukację. W tej metodzie wykorzystuje się neuroplastykę mózgu, czyli zdolność do adaptacji i reorganizacji, aby pomóc Mateuszowi w odzyskaniu kontroli ruchu i zdolności do wykonywania podstawowych czynności.

U pacjentów takich jak Mateusz pracowaliśmy przede wszystkim nad wzmocnieniem tułowia, prawidłową symetrią ciała, ułożeniem ciała w przestrzeni i świadomym nad nim panowaniem. Ponieważ często mówił jak bardzo chciałby stanąć o własnych siłach i chodzić, dość wcześnie wprowadziliśmy pionizację.  Było od razu widać, że to daje mu dużą motywacje i siły do dalszych postępów”– mówi fizjoterapeutka Justyna Reingruber.

Regularnie w procesie fizjoterapii wykorzystywane było parapodium, specjalistyczne urządzenie, które umożliwia utrzymanie prawidłowej postawy pionowej przy jednoczesnej aktywizacji określonych grup mięśni. Parapodium  pozwala wymusić pracę mięśni stabilizujących z jednoczesnym odciążeniem miejsc, które są przyczyną ograniczonej sprawności pacjenta. Pozwala zachować postawę stojąca bliską naturalnej oraz sprzyja eliminacji przykurczy stawowych i mięśniowych.

Pionizacja i regularna praca w parapodium wspomaga prawidłowe odżywienie tkanki łącznej organizmu, odpowiedzialnej za prawidłowe ułożenie narządów wewnętrznych oraz poprawie ich pracy np. układu sercowo-naczyniowego czy perystaltyki jelit.

W procesie rehabilitacji Mateusza najprzyjemniejszą formą terapii były oczywiście zajęcia w basenie. To było środowisko, w którym jako pływak dosłownie czuł się jak ryba w wodzie. Dzięki terapii  w wodzie, poprawił swoja siłę mięśniową, zwiększył zakres ruchu, poprawić równowagę i koordynację ruchową, a także zmniejszył ból i napięcie mięśniowe. Powrót do wody po wypadku miał też zbawienny wpływa na umysł, relaks, wyciszenie i niwelowanie napięcia w całym jego organizmie.

I tak postępy metodą małych kroków terapii stawały się prawdziwymi krokami jakie Mateusz robił samodzielnie, przy wsparciu i pod nadzorem wspaniałych fizjoterapeutek Justyny Reingruber, Patrycji Urbańskiej i Katarzyny Bokwy oraz w wodzie, fizjoterapeuty Mirosława Fica.

Mimo że, opuścił już szpital jego opowieść o powrocie do sprawności i dalszej rehabilitacji wciąż się rozwija. Mateusz Szot nie przestaje stawiać przed sobą nowych wyzwań i celów. Planuje wziąć udział  w paraolimpiadzie, która ma się odbyć w Los Angeles. Wierzymy, że z jego determinacją i wolą walki wszystko jest możliwe i spełni każde marzenie i wyzwanie jakie przed sobą postawi.

Historia rehabilitacji Mateusza Szota jest niewątpliwie inspirująca. To opowieść o sile ludzkiego ducha, poświęceniu, pracy nad sobą i wsparciu bliskich. Pokazuje nam, że nie ma rzeczy niemożliwych, a rehabilitacja może być kluczem do osiągnięcia pełni możliwości. Wielu ludzi mogłoby załamać się w obliczu tragedii która go spotkała, ale  Mateusz wykazał niezwykłą odwagę i pozytywne podejście do życia. Zamiast skupiać się na tym, co stracił, koncentrował się na tym, co jeszcze może osiągnąć.

Potrzebujesz rehabilitacji po operacji, urazie lub udarze?

Nie odkładaj powrotu do zdrowia.
Skontaktuj się z nami i poznaj
możliwości rehabilitacji stacjonarnej.